Apoloniusz Tajner poinformował, że nowym trenerem polskiej kadry zostanie Thomas Thurnbichler. PZN jednak dementuje te doniesienia, choć przyznaje, że faktycznie są prowadzone rozmowy z Austriakiem. 

Tajner przedstawił niesprawdzone informacje

To nie były przemyślane słowa Apoloniusza Tajnera, który w rozmowie z Eurosportem powiedział, że nowym trenerem polskich skoczków zostanie Thomas Thurnbichler, który miałby zastąpić na tym stanowisku Michala Doležala. Prezes nazwał Austriaka “młodym wilkiem”. Sam Thurnbichler miałby zamieszkać w Krakowie i dostać pełny zakres możliwości w prowadzeniu polskiej kadry.  

PZN nie potwierdza słów Tajnera

Po kilku godzinach PZN zdementował tę informację. Negocjacje z młodym, austriackim szkoleniowcem trwają ponoć już od dłuższego czasu, jednak kontrakt nie został jeszcze podpisany.  

"Polski Związek Narciarski informuje, że Thomas Thurnbichler nie jest trenerem Kadry Narodowej A Mężczyzn w skokach narciarskich. PZN potwierdza, że aktualnie są prowadzone rozmowy z austriackim szkoleniowcem" - napisano na oficjalnej stronie federacji.  

Thurnbichler jako skoczek kariery nie zrobił

Thomas Thurnbichler jest młodym trenerem, który dopiero w 2021 roku zaczął szkolić seniorów, zostając asystentem trenera reprezentacji Austrii, Andreasa Widhoelzla. Wcześniej Thurnbichler pracował z kadrą juniorów.  

32-latek samemu próbował swoich sił w skokach narciarskich jako zawodnik, jednak nie odniósł większych sukcesów. Jego jedyna osiągnięcia, to te wywalczone rywalizacji juniorskiej, a są to: indywidualny brązowy medal Mistrzostw Świata (2007) oraz drużynowo dwa złota (MŚ 2006, 2009) i jedno srebro (MŚ 2008 - w Zakopanem).