Zespół McLaren nie może zaliczyć startu sezonu Formuły 1 do najlepszych. Czy uda im się odrobić straty do czołówki? O tym przekonamy się już w niedzielę na torze Jeddah, czyli drugim przystanku w tegorocznym kalendarzu Formuły 1.

Rozczarowujący start

Lando Norris, kierowca zespołu McLaren, był wyraźnie rozczarowany rezultatem, jaki udało im się osiągnąć podczas inauguracji sezonu. Brytyjczyk po nieudanych kwalifikacjach, w których zajął 13. miejsce, ukończył wyścig w Bahrajnie na 15. pozycji. "Daliśmy z siebie wszystko, ale to nie wystarczyło" - powiedział młody Brytyjczyk i zapowiedział, że w następny weekend zrobią wszystko, aby to zmienić - "Przeanalizujemy wszystkie dane z wyścigu i zobaczymy, co możemy poprawić. W przyszłym tygodniu zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby jak najlepiej wykorzystać to, co mamy”.

Zapowiadało się, że będzie inaczej

George Russel powiedział w trakcie przedsezonowych testów, że „czerwony i pomarańczowy zespół spisuje się lepiej od Mercedesa” (mając na myśli zespół Ferrari oraz McLaren). Również spoglądając na wyniki, które udało się wykręcić McLarenowi w trakcie testów w Bahrajnie, można było odnieść wrażenie, że zespołowi z Woking udało się przygotować bardzo poprawny bolid. Okazało się, że jest jednak inaczej. Ostatecznie Russel zakończył zmagania w wyścigu w Bahrajnie na 4. miejscu, czyli zdecydowanie wyżej niż kierowcy McLarena.  

Słaba forma Daniela Riccardo

Problemy Riccardo zaczęły się jeszcze przed startem sezonu, gdy wykryto u niego zakażenie koronawirusem. Jak sam przyznaje: „Skłamałbym, gdybym powiedział, że czuję się świetnie. Skutki choroby wciąż są odczuwalne. Nadal czuję konsekwencje Covid-19”. Australijczyk zakończył zmagania w wyścigu w Bahrajnie na 14. miejscu, czyli jedno „oczko” wyżej od swojego kolegi z zespołu - Norrisa. „Nasze rezultaty nie mają nic wspólnego z moim stanem. Po prostu nie jesteśmy dostatecznie szybcy” - przyznał Australijczyk.

Oczekiwania są spore

Poprzedni sezon był niezwykle udany dla zespołu z Woking. Udało im się zwyciężyć na legendarnym torze Monza, a w kwalifikacji konstruktorów zajęli 4. miejsce. We wcześniejszym wyścigu w Arabii Saudyjskiej, Riccardo i Norris uplasowali się kolejno na 5. i 10. pozycji. Nowo wybudowany tor „Jeddah” jest bardzo wymagający dla kierowców ze względu na dużo szybkich i ciasnych zakrętów, których posiada łącznie 27. Zespoły zdają sobie sprawę z tego, że bolid na ten wyścig musi być znakomicie przygotowany, a kierowcy muszą wystrzegać się błędów, ponieważ każdy z nich może zakończyć się uderzeniem w ścianę i zakończeniem marzeń o zdobyciu punktów w wyścigu.

Nasze przewidywania

McLaren musi naprawdę zdziałać cuda, aby wyjechać z Arabii Saudyjskiej z jakimkolwiek dorobkiem punktowym. Zespoły z silnikami Ferrari prezentują się jak na razie zdecydowanie lepiej od tych, które są napędzane silnikami Mercedesa. Brytyjski zespół potrzebuje czasu na odbudowę i tydzień dzielący wyścig w Bahrajnie od wyścigu w Arabii Saudyjskiej to zdecydowanie za mało. 

Gdzie oglądać i typować?

Cały weekend wyścigowy możecie zobaczyć w stacji Eleven Sport oraz w aplikacji F1 TV. Zawody polecamy typować u bukmachera BETFAN, który oferuje atrakcyjne kursy. Nie masz jeszcze konta?

 

##https://typer.pl/idz/betfan##ZAREJESTRUJ_SIĘ$$