Po zakończeniu aktualnego, nieudanego sezonu jako głównego faworyta do objęcia posady trenera polskich skoczków wymieniało się Alexandra Pointnera. We wtorek Austriak przyznał, że nie doszedł do porozumienia z PZN z powodu zbyt małego budżetu, jakim dysponował związek. 

Pointner jest wybitnym trenerem

Alexander Pointner to legendarny austriacki trener, który prowadził reprezentację Austrii w skokach narciarskich w latach 2004-2014. To za jego kadencji Austriacy zdominowali zawody drużynowe, zdobywając w tym czasie siedem razy mistrzostwo świata (2005–2013), dwa razy mistrzostwo olimpijskie (2006, 2010) i trzy razy mistrzostwo świata w lotach (2008, 2010, 2012). To pod jego wodzą sukcesy odnosili Thomas Morgenstern czy Gregor Schlierenzauer. 

Na przeszkodzie stanęły zbyt małe środki

We wtorek portal “Tiroler Tageszeitung” opublikował rozmowę z Alexandem Pointnerem, w której szkoleniowiec przyznał, że otrzymał propozycję od Polskiego Związku Narciarskiego, jednak ostatecznie na przeszkodzie stanęły zbyt małe fundusze, jakimi dysponował ewentualny pracodawca. Ponadto Austriak chciał wziąć ze sobą Thomasa Thurnbichlera, Marca Noelke i Mathiasa Hafele jako członków sztabu szkoleniowego. Ta trójka według PZN również oczekiwała zbyt wygórowanej pensji. 

Wielka wizja Austriaka nie wypali

Jak informuje dziennik “Tiroler Tageszeitung” Pointner chciał zbudować większy projekt związany z rozwojem skoków narciarskich w Polsce: 

- Z powodu niewystarczającego budżetu bylibyśmy zmuszeni do zaakceptowania zbyt wielu cięć w naszej ogólnej wizji, która zawierała także pracę z młodzieżą i kobietami. Moje zdolności menedżerskie sprawdziłyby się na takim poszerzonym stanowisku trenerskim. To mnie bardzo ekscytowało i jestem pewny, że zdałoby egzamin - wyznał 51-latek.  

Kto będzie trenerem skoczków w przyszłym sezonie?

Polskie media spekulowały także, że być może posadę trenera polskiej kadry obejmie Mika Kojonkoski. Jednak jak się później okazało, PZN odrzucił ofertę fińskiego trenera, o czym mówił otwarcie dyrektor-koordynator PZN, Adam Małysz. 

Na razie nie wiadomo kto będzie szkoleniowcem Biało-Czerwonych w przyszłym sezonie. Możliwe, że kredyt zaufania na kolejny rok dostanie Michal Doležal. Frustracja wśród polskich kibiców jest spora, głównie za sprawą kiepskiego sezonu w wykonaniu ich ulubieńców. Oprócz brązowego medalu Igrzysk Olimpijskich, wywalczonego przez Dawida Kubackiego, nie mieliśmy zbyt wielu powodów do radości w ciągu ostatnich miesięcy.