Od października Ronald Koeman nie jest trenerem FC Barcelony i od tamtego czasu nie wypowiadał się na temat swojego zwolnienia z klubu. Teraz Holender przerywa milczenie - Laporta chciał się mnie pozbyć, ponieważ nie zostałem przez niego wyznaczony - powiedział.

Fatalne wejście w sezon pod wodzą Koemana 

FC Barcelona beznadziejnie rozpoczęła ten sezon, drużyna prowadzona wówczas przez Ronalda Koemana miała problemy z regularnym punktowaniem. W grze zespołu nie funkcjonowało wtedy dosłownie nic, a sam klub powoli stawał się obiektem kpin. “Duma Katalonii” nie była taka dumna i już w zasadzie w październiku straciła szanse na mistrzostwo Hiszpanii. Na reakcję zarządu nie trzeba było długo czekać i właśnie w tym miesiącu posadę stracił Koeman. 

Z Xavim drużyna zaliczyła progres 

Holendra na ławce trenerskiej zastąpił legendarny zawodnik Barcy Xavi Hernández. Odkąd Hiszpan objął stery nad zespołem, ten przeżywa prawdziwy rozkwit. Blaugrana odzyskuje powoli swój dawny blask, niech świadczy o tym fakt, że zespół Xaviego wygrał trzy mecze z rzędu i w każdym z nich strzelił aż cztery bramki, a przeciwnicy nie byli słabi, bo Barca mierzyła się kolejno z Valencią, Napoli i Athleticiem Bilbao. 

Koeman przerywa milczenie: Laporta chciał się mnie pozbyć

Teraz Ronald Koeman postanowił zabrać głos w sprawie swojego odejścia, holenderski trener przyznał, że nie czuł wsparcia od prezesa klubu - Nie byłem trenerem Laporty, miałem to uczucie od pierwszej chwili. Po wyborach nic nie "zaskoczyło". Zabrakło niezbędnego wsparcia z góry - mówił były trener Barcelony w rozmowie z "Marcą" - Pieniądze nie były dla mnie ważne. Naprawdę chciałem odnieść sukces jako trener w Barcelonie, robić wszystko, co w mojej mocy, ale zdałem sobie sprawę, że Laporta chciał się mnie pozbyć, ponieważ nie zostałem przez niego wyznaczony - kontynuował.  

Xavi dostał większy kredyt zaufania? 

Holender zauważył, że do formy wrócili Pedri i Osumane Dembele oraz że w okienku transferowym poczyniono kilka transferów - Nie dali mi czasu, który otrzymał nowy trener, Xavi - skomentował tę kwestię.  

- Pod naciskiem kierownictwa klubu zgodziłem się na odejście niektórych graczy, aby uporządkować finanse. Ale widzisz kogoś, kto został sprowadzony za 55 milionów euro (Ferran Torres - przyp.red.) wkrótce po wypuszczeniu Lionela Messiego. Wtedy zastanawiasz się, czy coś innego się nie działo. Dlaczego Messi musiał odejść? - pytał 58-latek.