Czy można pomylić imię osoby, którą zna cały piłkarski świat i którą się samemu zatrudnia? Można! Prezes Cezary Kulesza na konferencji prasowej nazwał Fernando Santosa... Filipe Santosem.  

Saga z wyborem nowego selekcjonera reprezentacji Polski dobiegła końca. Stanowisko objął znany portugalski szkoleniowiec, Fernando Santos, który przez ostatnie 8 lat prowadził Portugalię, sięgając z nią po mistrzostwo Europy i Ligę Narodów.  

Wydawać by się mogło, że trener z takimi osiągnięciami jest znany każdemu kibicowi piłki nożnej. To przecież doświadczony szkoleniowiec, który do świadomości piłkarskiej społeczności trafił już kilkadziesiąt lat temu. Nie wypada więc pomylić jego imienia, tym bardziej, jeśli się go zatrudnia.  

Cezary Kulesza udowodnił jednak, że można zaliczyć dość żenującą wpadkę. Prezes PZPN podczas konferencji prasowej na PGE Narodowym nazwał go... Filipe Santosem. Pomyłkę Kuleszy zobaczycie na wideo poniżej.  

Na szczęście samego zainteresowanego nie było jeszcze wtedy na miejscu. Fernando Santos na scenę wkroczył niedługo po niefortunnej wypowiedzi Cezarego Kuleszy. Portugalczyk zadebiutuje jako selekcjoner polskiej kadry 24 marca w meczu z Czechami w ramach el. EURO 2024.