Luca Gotti ma mieszane uczucia w związku z transferem Jakuba Kiwiora do Arsenalu. Trener Spezii cieszy się z sukcesu Polaka, ale jak sam przyznał, jest to też dla niego bardzo frustrujące.  

Transfer Jakuba Kiwiora do większego klubu był tylko kwestią czasu. Obrońcą Spezii od miesięcy interesowały się duże marki, ale najkonkretniejszy był Arsenal. Polak odbył nawet rozmowę z Mikelem Artetą, która zachęciła go do przenosin na Emirates Stadium.  

Kiwior ma kosztować “Kanonierów” ok. 25 milionów euro. To największa sprzedaż w historii Spezii. Budżet klubu został więc zasilony o pokaźną kwotę, ale zespół ucierpiał, tracąc tak ważnego gracza. Swojej frustracji nie krył trener Luca Gotti. 

– Jestem szczęśliwy z powodu Kiwiora i szansy, którą sobie stworzył. To też największa sprzedaż w historii Spezii. Myślę, że klub jest z tego usatysfakcjonowany – przyznał Gotti, który prowadzi Spezię od lipca 2022 roku.  

– Ja jednak nie mogę być z tego zadowolony. Są trenerzy, którzy ciągle narzekają i proszą o wzmocnienia. To nie mój styl, ale często znajduję się w sytuacji, że moje kluby sprzedają zawodników z dużym zyskiem – wyjaśnił Włoch.  

Spezia do tej pory nie pozyskała jeszcze środkowego obrońcy w miejsce Kiwiora, ale wydaje się to kwestią czasu. Nowy nabytek nie zastąpi jednak Polaka, który prezentował bardzo wysoki poziom.  

– To nie znaczy, że piłkarze, którzy przychodzą na ich miejsce, są gorsi. Są za to mniej gotowi do gry. To frustrujące dla trenera, gdy pracujesz nad rozwojem piłkarza, ale nie możesz cieszyć się owocami swojej pracy. Odchodzą, a ty musisz nacisnąć przycisk z napisem "reset" – podsumował Luca Gotti. 

Nie wiadomo kiedy w pierwszym zespole Arsenalu zadebiutuje Jakub Kiwior. Być może Polak dostanie szansę w którymś z pucharowych meczów. 27 stycznia “Kanonierzy” zmierzą się z Manchesterem City w 1/16 finału Pucharu Anglii.