Argentyńczycy mogą być zadowoleni, bo trafili na teoretycznie jedną z najsłabszych ekip, jakie dostały się do fazy pucharowej. Czy Australii uda się zaskoczyć Leo Messiego i spółkę? Zapraszamy na zapowiedź meczu. 

Albicelestes mężnieją z każdym meczem 

Droga Argentyny do wywalczenia pierwszego miejsca w grupie wcale nie była taka łatwa, bo na jej początku stanęła Arabia Saudyjska, która sensacyjnie wygrała z nią na inaugurację. Przez krótki czas nawet awans Albicelestes stał pod znakiem zapytania, bo do 64 minuty starcia z Meksykiem, utrzymywał się bezbramkowy remis.  

Od czego ma się jednak Leo Messiego w składzie, jak nie od zdobywania ładnych i ważnych bramek? Kapitan reprezentacji otworzył wynik spotkania z Meksykiem precyzyjnym strzałem zza pola karnego i Argentyna od tamtego momentu złapała wiatr w żagle. To spotkanie zwyciężyła 2:0 i takim samym wynikiem pokonała w ostatniej kolejce reprezentację Polski.  

Często mówi się, że zespoły, grające świetnie od pierwszego meczu, na końcu nie sięgają po upragnione trofeum mistrzostw świata. Na razie Argentyna się do tego schematu nie wpasowuje, tylko rozkręca się z meczu na mecz. Drabinka ułożyła się dla niej tak, że półfinał wydaje się bardzo realną opcją. A tam możliwe, że będzie czekała na nią Brazylia. 

Australijczycy zaskoczyli piłkarski świat 

Ten mundial jest jednak na tyle nieprzewidywalny, że branie pewnych przewidywań za pewnik wydaje się niedorzeczne. Albicelestes w pierwszej kolejności muszą poradzić sobie z Australią, która na tym turnieju sprawiła już dwie niespodzianki, w tym jedną całkiem sporą. Mowa tutaj o wygranej z niespełnionym czarnym koniem mistrzostw świata, Danią. 

Dla Kangurów awans do 1/8 finału mundialu to już wyrównanie najlepszego wyniku w historii z 2006 roku, gdy odpadły na tym etapie z imprezy rozgrywanej w Niemczech. Wtedy Australia rywalizowała z Włochami i straciła bramkę dopiero w 95 minucie. Jej strzelcem był Francesco Totti, który pewnie trafił z rzutu karnego.  

Samo wyjście z grupy jest dla drużyny Grahama Arnolda ogromnym sukcesem. Jeśli przegrają sromotnie z Argentyną, nikt w kraju nie będzie miał im tego za złe. Już i tak zrobili wynik ponad stan. Australia może, a Argentyna musi. Tak się mają sprawy, a to bardzo dobra wiadomość dla Socceroos, ponieważ mogą podejść do tego spotkania z pozycji underdoga.  

Typy 

Multiwynik: 1-0/2-0/3-0 (kurs 1,98). Argentyna potrafiła całkowicie zdominować Meksyk i Polskę, niedopuszczający tych zespołów do żadnych dogodnych okazji bramkowych. Australia nie jest wcale mocniejsza od tych reprezentacji, więc obraz meczu może być bardzo podobny. Albicelestes powinni bez większych problemów zgarnąć trzy punkty. 

1.drużyna strzeli gola w 1.połowie: Tak (kurs 1,42). Zawodnicy Lionela Scaloniego będą starali się za wszelką cenę jak najwcześniej objąć prowadzenie w tym spotkaniu, by potem na spokojnie móc kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń. Obstawiamy, że Argentyna zdobędzie bramkę już w 1. połowie.  

Przewidywane składy 

Argentyna: E. Martinez; Molina, Otamendi, Romero, Tagliafico; Mac Allister, Fernandez, De Paul; Alvarez, Messi, Di Maria 

Australia: Ryan; Karacic, Souttar, Rowles, Behich; Mooy; Leckie, Irvine, McGree, Goodwin; Duke 

Gdzie oglądać i typować? 

Mecze Mistrzostw Świata są transmitowane w Telewizji Publicznej oraz na stronie sport.tvp.pl. Wszystkie podane przez nas kursy zaczerpnęliśmy od bukmachera Fortuna, który oferuje atrakcyjną i szeroką ofertę. Nie masz jeszcze konta?

 

##https://typer.pl/idz/fortuna##ZAREJESTRUJ_SIĘ_$$