To będzie jeden z najważniejszych meczów reprezentacji Polski w XXI wieku. Biało-Czerwoni z pozycji lidera przystąpią do spotkania z Argentyną, którego stawką jest awans do 1/8 finału mistrzostw świata. Mamy wszystko w swoich nogach. Do boju Polsko! 

Odczarować mundial

O tej rywalizacji zapewne powiedziano i napisano już wszystko. Każdy możliwy scenariusz na mecz, każdy możliwy skład, każdy możliwy wariant wyjścia z grupy został już przedstawiony. To spotkanie jest mocno opakowane medialnie i to nie tylko w naszym kraju. Ale kiedy emocje same cisną się na klawiaturę, nie sposób nie napisać o nim jeszcze paru słów.  

Mojemu szeroko rozumianemu pokoleniu (urodziłem się w 1998 r.) występy kadry narodowej na dużych turniejach kojarzą się z wielkimi wtopami i kompromitacjami. O ile EURO 2016 trochę ten stan rzeczy osłodziło, to jednak mundiale pozostają niezmiennie pasmem porażek. Teraz jest jednak nadzieja, że uda się napisać fajną historię.  

Nadzieja może to nie do końca dobre określenie, bo ta przy meczach Polaków pojawia się zawsze. Niezależnie od tego, jakim potencjałem dysponuje kadra ani jaki był wynik pierwszego meczu w grupie. Tym razem perspektywa na awans do fazy pucharowej jest zasadna, bo nie tylko mamy wszystko w swoich nogach, ale również mamy wszelkie podstawy do tego, by oczekiwać jego wywalczenia. 

Ważą się losy Michniewicza

Polska gra futbol momentami prymitywny, ale za to jak widać - skuteczny. Jeśli taki ma być model i styl grania drużyny na następne miesiące, a nawet lata pod okiem Czesława Michniewicza, niech jest. Ważne, żeby przynosił oczekiwane rezultaty. I paradoksalnie ten jeden mecz przeciwko Argentynie, jest meczem o być albo nie być dla selekcjonera, a skutki porażki będą się ciągnąc za nim do końca kariery.  

Jeśli zakończy się on zwycięstwem lub remisem – super. Jeśli porażką, ale awansem Biało-Czerwonych, to okej. Cel minimum jest osiągnięty i w dalszej fazie turnieju nikt nie będzie mógł mieć pretensji czy większych zastrzeżeń do pracy wykonanej przez Michniewicza i jego sztab. Jednak gdy przegramy, a wynik starcia Arabii Saudyjskiej z Meksykiem wyrzuci nas za burtę, to kłopoty trenera mogą sięgnąć jeszcze dalej niż utrata posady.  

Bo nie zapominamy, że wokół Czesława Michniewicza panuje nieprzyjemna aura i ciągle nie została wyjaśniona sprawa z jego domniemaną korupcją. W społeczeństwie wytworzył się dziwny podział na obozy zwolenników i krytyków szkoleniowca. A współmiernie do wyników, osoby z jednej opcji będą przenosić się do drugiej. Trochę jak w polityce. No cóż, sobie i wam życzę przed tym meczem, żeby po nim wzrosła liczba członków towarzystwa stojącego po stronie selekcjonera.  

Zatrzymać Argentyńczyków

Argentyna przyjechała do Kataru z niesamowitą serią bez porażki wynosząca 36 meczów, ale już po pierwszym starciu z Arabią Saudyjską została ona roztrwoniona. Wtedy to była ogromna sensacja i przede wszystkim znak dla naszej reprezentacji, że Albicelestes da się ukąsić. W drugiej kolejce z Meksykiem Leo Messi i spółka wygrali 2:0, ale do 60 minuty mieli ogromny problem ze stworzeniem sobie dogodnej sytuacji i dopiero strzał zza pola karnego wspomnianego kapitana otworzył wynik. To dobry znak, bo my przecież bronić umiemy. 

Sytuacja jest dla nas o tyle komfortowa, że nie przekreśla od razu naszych szans na awans. Ale nie patrzmy się na innych, tylko na siebie, bo Argentyna jest jak rzadko kiedy do pokonania, a dobry wynik i pierwsze miejsce w grupie sprawi, że w 1/8 finału zmierzymy się z Danią lub Argentyną. Umówmy się, to zdecydowanie łatwiejsi rywale niż broniąca tytułu Francja. A gdyby udało się nam trafić na “Kangury”... No to ćwierćfinał stoi przed nami otworem. Panowie, liczymy na was. Do boju Polsko! 

Typy 

Argentyna dokładna liczba goli: 1 (kurs 2,75). Do tej pory tylko trzy reprezentacje nie straciły bramki na mundialu i wśród nich jest Polska. Mimo wszystko coś nam podpowiada, że ta passa się dzisiaj zakończy, ale Albicelestes zdobędą tylko jedną bramkę. 

Więcej żółtych kartek: Polska (kurs 1,96). Bez wątpienia Biało-Czerowni będą starali się nie grać brutalnie, ale wiemy, że mając naprzeciwko sobie takich kapitalnych napastników, może być ciężko, by nie złapać kartki. Faule mogą być w niektórych momentach jedynym rozwiązaniem na zatrzymanie rywali.  

Przewidywane składy

Polska: Szczesny; Cash, Glik, Kiwior, Bereszynski; Zielinski, Bielik, Krychowiak, Frankowski; Milik, Lewandowski

Argentyna: E. Martinez; Molina, Otamendi, Li. Martinez, Tagliafico; Fernandez, Paredes, De Paul; Messi, La. Martinez, Di Maria

Gdzie oglądać i typować? 

Mecze Mistrzostw Świata są transmitowane w Telewizji Publicznej oraz na stronie sport.tvp.pl. Wszystkie podane przez nas kursy zaczerpnęliśmy od bukmachera Fortuna, który oferuje 200 zł za wygraną lub remis reprezentacji Polski z Argentyną. Nie masz jeszcze konta?

 

##https://typer.pl/idz/fortuna##ZAREJESTRUJ_SIĘ_$$