13. kolejkę LaLigi zakończy starcie Rayo Vallecano z Realem Madryt. “Królewscy” muszą zgarnąć komplet punktów, jeśli chcą wrócić na pozycję lidera. Zapraszamy na zapowiedź meczu. 

Rayo odbierało już punkty faworytom 

Bez wątpienia Rayo Vallecano będzie trudnym rywalem dla zawodników Carlo Ancelottiego. Los Vallecanos w tym sezonie pokonali Sevillę i potrafili zremisować z Barceloną i Atlético. Włoski menedżer pochodzi do tego spotkania z respektem do rywali.  

– To dobra drużyna. Grają u siebie, są silni i dobrze zorganizowani. Grają z wysoką intensywnością. To będzie trudny mecz. Nasz zespół jest dobrze przygotowany i postaramy się wyciągnąć z tego spotkania jak najwięcej. Możemy wygrać – mówił Carletto.  

Beniaminek poprzedniego sezonu szybko wyrobił sobie solidną pozycję na najwyższym szczeblu hiszpańskiej piłki. Ubiegłą kampanię zawodnicy Andoniego Iraoli zakończyli na 12. miejscu. Teraz zajmują 9. lokatę, z realnymi szansami na jej poprawę.  

Do szóstego Realu Sociedad i piątej Osasuny Rayo Vallecano traci pięć punktów, ale ma jeden mecz rozegrany mniej. Właśnie ten z Realem Madryt. W poprzednim sezonie drużyna przegrała oba pojedynki z “Królewskimi”, ale tym razem ma więcej argumentów, by powalczyć choćby o remis.  

Przeciwko Realowi nie ma miejsca na błędy 

Mimo niezłych wyników otoczenie Rayo bardziej skupia się na wywalczeniu utrzymania w lidze aniżeli grze w europejskich pucharach. Mówi o tym otwarcie szkoleniowiec Los Vallecanos. 

– Doskonale wiemy, że w tym roku będzie bardzo trudno o utrzymanie, ponieważ drużyny, które awansowały, grają bardzo dobrze. To dobre zespoły i z pewnością to nie one spadną, a przynajmniej nie wszystkie z nich. Utrzymanie staje się szalenie trudne – zauważył Hiszpan.  

Paradoksalnie na niekorzyść Rayo Vallecano może przemawiać fakt, że poniedziałkowy mecz rozegrają... na własnym stadionie. Od startu rozgrywek "Królewscy” wygrali wszystkie wyjazdowe spotkania.  

Real wymaga od ciebie nieomylności, skuteczności i rozegrania dobrego meczu w każdym aspekcie. Zdajemy sobie sprawę, że będzie bardzo, bardzo trudno – wyznał Andoni Iraola. 

Niebezpieczeństwo czai się nawet w samym meczu. Są momenty, w których oddają ci piłkę, wydaje ci się, że czujesz się komfortowo, nie naciskają na ciebie tak mocno i to właśnie moment, w którym się mylisz i musisz kolejny raz wyciągać piłkę z siatki – stwierdził trener Rayo. 

Absencje 

Iraola nie będzie mógł w poniedziałek skorzystać z Nteki, Pozo i De Tomása, jednak żaden z tych zawodników nie odgrywa znaczącej roli w zespole. Ważniejsze jest, że do gry po kontuzji wraca Radamel Falcao. 

Po drugiej stronie barykady pod znakiem zapytania stoi występ Edena Hazarda, ale nawet jeśli Belg wyzdrowiałby na to starcie, to i tak nie zagrałby od pierwszej minuty. Postawa Belga wciąż rozczarowuje i prawdopodobnie dostanie on zielone światło na opuszczenie klubu.  

Przewidywane składy 

Real Madryt: Courtois; Carvajal, Militão, Alaba, Mendy; Tchouaméni, Modrić, Valverde; Vinícius, Asensio i Rodrygo. 

Rayo Vallecano: Dimitriewski; Balliu, Lejeune, Catena, Fran García; Comesaña, Valentín; Isi, Trejo, Álvaro García; Camello. 

Typy 

Zwycięstwo Realu Madryt (kurs 1,70). Goście poniedziałkowej rywalizacji na wyjazdach grają jak z nut, a kurs jest na tyle atrakcyjny, że warto zagrać ich wygraną. Poza tym “Królewscy” zrobią wszystko, by odzyskać fotel lidera.  

Przedział bramek: 1-3 (kurs 1,48). Rayo Vallecano gra całkiem solidnie w defensywie i na pewno nie pójdą z Realem na wymianę ciosów. Nie spodziewamy się więc otwartego spotkania.  

Gdzie oglądać i typować? 

Początek meczu Rayo Vallecano - Real Madryt w poniedziałek, 7 listopada o godzinie 21:00. Transmisja dostępna będzie w Eleven Sports 1 oraz u bukmachera Fortuna. To również tam będziemy typować. Nie masz jeszcze konta?

 

##https://typer.pl/idz/fortuna##ZAREJESTRUJ_SIĘ_$$