Legioniści będą chcieli w jak najlepszym stylu zaprezentować się w ostatnim spotkaniu przed własną publicznością w rundzie jesiennej. Do Warszawy przyjedzie znajdująca się tuż nad strefą spadkową Lechia Gdańsk. Zapraszamy na zapowiedź meczu.  

Siedem punktów starty do lidera  

Zapewne przed startem sezonu większość kibiców Legii wzięłaby w ciemno pozycję wicelidera na dwie kolejki przed końcem rundy jesiennej. Kosta Runjaić poukładał zespół w taki sposób, że ten od początku kampanii plasuje się w czołówce ligowej tabeli i wciąż pozostaje w grze w Pucharze Polski.  

W ostatniej kolejce Legia wygrała 5:2 w Białymstoku. Jagiellonia musiała uznać wyższość warszawskich rywali na własnym stadionie po raz pierwszy od 2016 roku. Wysokie zwycięstwo bez wątpienia dodało pewności Wojskowym przed dwoma zbliżającymi się meczami z Lechią Gdańsk.  

– Mamy za sobą zasłużone zwycięstwo w Białymstoku. To ważna wygrana pod kątem psychologicznym, bo pozwala nam nie tracić kontaktu z czołówką. Raków ma siedem punktów przewagi, ale dalej w tabeli jest ścisk. To spora przewaga, trudno będzie komuś do niej nawiązać, ale liczy się głównie to, co stanie się w przyszłości – zauważył Kosta Runjaić. 

Lechia w końcu obudziła się ze snu 

W piątek w ramach 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia podejmie przy Łazienkowskiej Biało-Zielonych, a cztery dni później zagra w Gdańsku z Lechią w Pucharze Polski. Dla zawodników Marcina Kaczmarka Puchar jest jedyną nadzieją na ponowne wywalczenie awansu do kwalifikacji Ligi Konferencji.  

Jednak w Gdańsku raczej mało kto myśli o europejskich pucharach, gdy drużynie grozi widmo spadku. Trzy zwycięstwa w ostatnich czterech meczach pozwoliły się odbić Lechistom od dna, ale sytuacja dalej jest łagodnie mówiąc - nieciekawa. Lechia ma jeden punkt przewagi nad strefą spadkową, ale także jeden mecz rozegrany mniej od znajdujących się pod nią Piasta Gliwice i Korony Kielce. 

– Na pewno najbardziej cieszę się z punktów, to podstawowa sprawa. Te mecze były różne. Wspólnym mianownikiem było to, że nie straciliśmy bramki. Z Zagłębiem graliśmy lepiej konstruując ataki, stwarzaliśmy więcej sytuacji i dlatego strzeliliśmy trzy ładne gole – mówił trener Lechii, Marcin Kaczmarek.  

– W meczu ze Stalą reagowaliśmy dobrze w momentach, gdy traciliśmy piłkę. Stal stworzyła jedną sytuację bramkową. My musimy kreować więcej, w meczu nie stworzyliśmy wielu sytuacji. Chcąc mieć większą kontrolę nad grą musimy zachowywać się lepiej w ataku pozycyjnym i lepiej pracować. Jest sześć punktów, ale pracy przed nami bardzo dużo – dodał. 

Mecz jak każdy inny z mocnym rywalem 

Ostatnie pięć meczów bezpośrednich między Legią a Lechią we wszystkich rozgrywkach czterokrotnie kończyło się wygraną stołecznego klubu. Dla każdej ekipy w lidze starcia z Legionistami to coś więcej niż zwykłe spotkania. Atmosfera wokół nich jest zwykle mocno gorąca, a fani licznie wspierają swoich podopiecznych. Marcin Kaczmarek stara się jednak podchodzić do nich z chłodną głową.  

– Dla mnie to mecze do których trzeba się jak najlepiej przygotować w tej sytuacji, w jakiej jesteśmy. To, że wygraliśmy dwa mecze niewiele zmienia w całości. Oczywiście to bardzo duży plus, bo możemy coś na tym budować, ale nie traktuję tego jak dwumeczu z Legią – wyznał Kaczmarek. 

– Myślimy co dalej, zastanawiamy się jak gospodarować siłami i podchodzić strategicznie do całej sytuacji. Chcemy optymalnie przygotować drużynę, nie traktuję tego w kategoriach wyjątkowości. Gramy z silnym przeciwnikiem, ale mamy swoje rzeczy do ugrania i na tym się skupiamy – zaznaczył. 

Typy 

Zwycięstwo Legii (kurs 1,70). W tym sezonie Wojskowi przy Łazienkowskiej wygrali pięć spotkań i dwa razy zremisowali. Atut własnego boiska ma dla nich ogromne znaczenie. Wiele wskazuje na to, że wygrają piątkowe starcie, niesieni dopingiem kilkudziesięciu tysięcy kibiców.  

Przedział goli: 2-3 (kurs 2,05). Podział punktów na pewno bardziej będzie satysfakcjonował Lechię. Legia zagra o zwycięstwo, ale niełatwo będzie sforsować obronę gości. Coś tam jednak powinno wpaść do sieci, możliwe, że po obu stronach, więc taki przedział bramek wydaje się bardzo prawdopodobny. 

Gdzie oglądać i typować? 

Początek meczu Legia Warszawa – Lechia Gdańsk w piątek, 4 listopada o godzinie 20:30. Transmisja dostępna będzie w Canal+Sport oraz w usłudze Canal+Online. My to spotkanie typujemy u bukmachera Fortuna, który oferuje szeroką i atrakcyjną ofertę. Nie masz jeszcze konta?

 

##https://typer.pl/idz/fortuna##ZAREJESTRUJ_SIĘ_$$