– Wiem, że trener Klopp ceni moje umiejętności. Nie będę ukrywał, że miałem styczność z tym szkoleniowcem – mówił Piotr Zieliński po meczu z Liverpoolem. Polak wyznał jednak, że aktualnie skupia się na grze dla Napoli.  

W ostatniej kolejce Ligi Mistrzów Napoli uległo 0:2 Liverpoolowi, jednak korzystny bilans bramkowy pozwolił Azzurrim na zajęcie pierwszego miejsca w grupie. Zielu pojawił się na boisku w 83 minucie.  

– Spodziewałem się, że może wejdę trochę wcześniej na boisko. Trener postanowił, że zagram w samej końcówce. Szkoda, że jak wszedłem, to straciliśmy dwie bramki ze stałych fragmentów. Byłem przygotowany na grę od pierwszej minuty, ale mamy tylu zawodników na dobrym poziomie, że trener musi rotować składem – zauważył Zieliński w rozmowie z "Polsatem Sport". 

Napoli rozgrywa kapitalny sezon i porażka z “The Reds” była ich pierwszą w bieżącej kampanii.  

– Wyniki i styl gry mówią same za siebie. Dobrze to wygląda. Zostały nam trzy spotkania, a później jest przerwa na mundial. Mam nadzieję, że po tym wszystkim będziemy grali tę samą piłkę, zdobędziemy dużo punktów i zajdziemy daleko w Lidze Mistrzów – powiedział reprezentant Polski. 

W przeszłości sporo mówiło się o zainteresowaniu Zielińskim ze strony Liverpoolu. Aktualnie drużyna Juergena Kloppa zmaga się z problemami w środku pola. Transfer Polaka mógłby być lekiem na te bolączki. 

– To plotki. W ostatnim czasie żadne takie informacje do mnie nie doszły. Wiem, że trener Klopp ceni moje umiejętności. Nie będę ukrywał, że miałem styczność z tym szkoleniowcem. Raz zaprosił mnie do Liverpoolu, ale to było dawno temu. Od tamtej pory skupiam się na tym, co jest tu i teraz w Napoli – podsumował Piotr Zieliński. 

Najbliższy mecz Napoli zagra w sobotę, 5 listopada o godz. 18:00 z wiceliderem, Atalantą. W przypadku porażki Azzurri nadal pozostaną na pierwszym miejscu w lidze, ale bez wątpienia zagrają o pełną pulę. W tym momencie ich przewaga nad Atalantą wynosi 5 punktów.