Lech Poznań z dobrej strony pokazał się w dwóch dotychczasowych meczach Ligi Konferencji. W czwartek “Kolejorz” zmierzy się w Poznaniu z Hapoelem Beer Szewa i będzie faworytem tego spotkania. Zapraszamy na zapowiedź meczu. 

Solidny początek w wykonaniu Lecha 

Lechici zmagania w fazie grupowej Ligi Konferencji rozpoczęli od porażki 3:4 z Villarrealem. Choć nie zdobyli wtedy nawet punktu, mogli zejść do szatni z podniesionymi głowami. Podopieczni John van den Broma postawili twarde warunki dużo wyżej notowanemu rywalowi i niewiele zabrakło, by doprowadzili do niespodzianki. Niestety w 89 minucie Francis Coquelin trafił do siatki i pokrzyżował ich plany na korzystny rezultat.  

W drugim meczu było już dużo lepiej. Lech zdominował przebieg spotkania z Austrią Wiedeń, lecz warto zaznaczyć, że mogłoby się ono potoczyć zupełnie inaczej, gdyby przy stanie 1-1 rzut karny wykorzystał Manfred Fischer. Na szczęście Filip Bednarek dobrze wyczuł intencje strzelającego i obronił jedenastkę. W drugiej połowie Poznaniacy się rozstrzelali i aż trzykrotnie znajdywali drogę do bramki przeciwnika. Mecz zakończył się zwycięstwem Lecha 4-1.  

Hapoel nie zachwyca 

W czwartek przeciwnikiem “Kolejorza” będzie Hapoel Beer Szewa. Izraelski klub do tej pory skompletował jedno oczko. Na inaugurację zremisował bezbramkowo z Austrią Wiedeń, lecz pozostawił po sobie kiepskie wrażenie, nie oddając nawet celnego strzału na bramkę rywali. Tydzień później Hapoel uległ 1:2 “Żółtej Łodzi Podwodnej”, ale jego fani mogli mieć powody do zadowolenia z lepszej gry swoich ulubieńców.  

Kiepski start zespołu z Beer Szewy nie oznacza, że nie będzie miał on szans w starciu z Lechem. Izraelska drużyna to aktualny wicemistrz kraju oraz zdobywca Pucharu i Superpucharu Izraela. W lidze może pochwalić się trzema zwycięstwami z rzędu, dzięki czemu przesunęła się na czwartą pozycję. Ścisk w Ligat ha’Al jest olbrzymi, i do lidera Maccabi Hajfa, Hapoel traci zaledwie trzy punkty. 

Statystyki i święto Jom Kipur 

Lech do tej pory sześć razy rywalizował z izraelskimi ekipami w europejskich pucharach (wraz z pucharem intertoto). Pięć z tych potyczek wygrał, jedną przegrał, ale od ostatniego spotkania minęło ponad 29 lat. Przy Bułgarskiej Kolejorz z Izraelczykami nie stracił dotąd bramki i miejmy nadzieję, że po czwartkowym meczu ta sytuacja się nie zmieni.  

Hapoel w Poznaniu wystąpi bez swoich dwóch podstawowych skrzydłowych - Ramzi Safuri pauzuje z powodu kontuzji, a Rosjanin Shapi Suleymanov nie został wpuszczony do Polski. Tuż przed meczem pozostali izraelscy piłkarze będą pokutować w ramach święta Jom Kipur. Zakazane w tym czasie jest mycie się, pracowanie, płukanie zębów, a nawet noszenie skórzanego obuwia. Czy to wpłynie na postawę zawodników? Przekonamy się niebawem. 

Typy 

Zwycięstwo Lecha (kurs 1.95). Lechici są teraz na fali wznoszącej, nieźle radzą sobie na krajowym podwórku i tym europejskim. Niesieni dopingiem fanów powinni pokusić się o wygraną, tym bardziej, że Hapoel na pewno jest do ogrania.  

Obie drużyny strzelą: tak (kurs 1.63). Potencjał ofensywny poznańskiej ekipy w tym sezonie prezentuje się naprawdę fascynująco. W defensywie też widać duży progres. W dwóch ostatnich meczach Lech zachowywał czyste konto. Cóż... zatem w czwartek pewnie straci bramkę. Nic nie trwa wiecznie! 

Gdzie oglądać i typować? 

Początek meczu Lech Poznań - Hapoel Beer Szewa w czwartek, 6 października o godzinie 18:45. Transmisja z meczu dostępna będzie na platformie Viaplay oraz w TVP Sport i na stronie sport.tvp.pl. Wszystkie podane przez nas kursy zaczerpnęliśmy od bukmachera Fortuna. Nie masz jeszcze konta?

 

##https://typer.pl/idz/fortuna##ZAREJESTRUJ_SIĘ_$$