We wtorek FC Barcelona zagra na wyjeździe z Bayernem Monachium. Co przed tym hitowym meczem mówił trener Blaugrany, Xavi? 

Barcelona wygrała zaledwie dwa z trzynastu meczów przeciwko Bayernowi. Żaden z nich nie był triumfem w Monachium. 

Tak, to Bayern Monachium, ale ja miałem okazję przeżyć obie strony medalu. Były nasze goleady, były ich goleady… Myślę, że futbol jest cykliczny. Mieliśmy już bardzo dobre epoki Barcelony i nie tak dobre Bayernu i na odwrót. Nie wiedziałem, że wygraliśmy z nimi tylko dwa mecze, ale wiem, że na Allianz Arenie jeszcze nie zwyciężyliśmy. To pokazuje poziom trudności jutrzejszego meczu. Myślę jednak, że jesteśmy do tego zdolni, jesteśmy w bardzo dobrej formie. 

Po kapitalnym początku sezonu Monachijczycy zremisowali trzy spotkania z rzędu. Pozycja trenera Juliana Nagelsmanna w klubie jest coraz bardziej kwestionowana. 

Myślę, że Bayern jest wysoko w tabeli, dobrze rozpoczął Ligę Mistrzów, ma świetny zespół… Nagelsmann jest dla mnie wielkim trenerem i widać to po grze jego zespołów. Jutrzejszy mecz będzie bardzo trudny. Wielu ich zawodników wbiega w pole karne, fantastycznie zakładają wysoki pressing... Są bardzo dobrzy w wielu elementach. Zaskakują mnie doniesienia o tym, że Nagelsmann jest kwestionowany. To tylko pokazuje wielkość klubu, jakim jest Bayern. 

To niekoniecznie będzie jednostronny pojedynek. 

Przewiduję bardzo wyrównany mecz. Oba zespoły chcą mieć piłkę, naciskają wysoko, chcą jak najszybciej odebrać futbolówkę, cierpią bez niej. Przewiduję bardzo intensywny mecz z walką o posiadanie piłki. Zarówno dla nas, jak i dla nich to kluczowe. Mimo wszystko postaramy się dominować w grze, nawet z takim rywalem. 

Robert Lewandowski błyszczy formą od początku sezonu. We wtorek wróci na “stare śmieci”. 

On wygląda bardzo dobrze. Jest spokojny i pewny siebie. Jest naturalnym liderem. To będzie dla niego wyjątkowy mecz, ale jest zmotywowany. W meczu z Cádizem trochę odpoczął. Jesteśmy w dobrej formie, ale czasami to nic nie znaczy. Jutro chcemy pokazać osobowość, i że potrafimy walczyć z jednym z najlepszych klubów świata w mojej opinii. 

Raphinha jeszcze nigdy nie zagrał w lidze Mistrzów.  

Rapha jest dla mnie bardzo ważnym piłkarzem. Jest bardzo dynamiczny i wiele daje nam nie tylko w ataku, ale też w obronie. Gra na wysokiej intensywności, naciska, dobrze rozumie „półprzestrzenie”, ciężko pracuje dla zespołu… To fantastyczny zawodnik. Mam do niego pełne zaufanie. Jutro bez wątpienia musi być dla nas ważny. 

Thomas Müller może w tym spotkaniu stanowić duże niebezpieczeństwo dla zespołu Xaviego. 

Müller to fantastyczny piłkarz. Od wielu lat robi różnicę. Już wiele razy się z nim mierzyliśmy. On świetnie rozumie grę zarówno w obronie, jak i w ataku. Jest znakomitym liderem w Bayernie i w reprezentacji Niemiec. Zawsze bardzo trudno jest kryć zawodnika, który doskonale rozumie grę. My nie stosujemy indywidualnego krycia, tylko bardziej strefowe, starając się stworzyć przewagę liczebną, ale będziemy musieli uważać nie tylko na Müllera, ale też na innych zawodników. 

Bayern będzie chciał za wszelką cenę zneutralizować Lewandowskiego.  

Robert jest dla nas bardzo ważny, ale mamy też innych bardzo dobrych zawodników. Lewandowski świetnie zastawia piłkę, naciska na obrońców, fantastycznie rozumie grę, wie kiedy wyjść na pozycję, ma świetny timing. Ale mamy też pomocników, skrzydłowych… mamy wiele opcji w ataku i chcemy to jutro pokazać. 

Poprzednie dwa mecze z Bayernem Barcelona przegrała 0:3. O wyniku jeszcze wcześniejszego lepiej nie wspominać. We wtorek będzie okazja do zemsty. 

W Barcelonie każdy mecz jest egzaminem. Jutro jest kolejny, w sobotę następny… i to się nie skończy przez cały sezon. Mówicie, że każdy mecz to „moment prawdy”. To mnie bawi w Barcelonie. Teraz nadszedł moment prawdy, ale w sobotę również i w kolejnym meczu także (śmiech). To jest Barca. Tak, oczywiście, że jutro nadejdzie moment prawdy. To mecz Ligi Mistrzów przeciwko Bayernowi… jak najbardziej! Bardzo się cieszymy, że tu jesteśmy. To wyjątkowe wyzwanie. Myślę, że jutro będziemy mogli lepiej rywalizować niż w ubiegłym sezonie. Ja mogę sobie mówić, ale zobaczymy na boisku.