Arkadiusz Milik trafił do swojego wymarzonego klubu i został zawodnikiem Juventusu Turyn. Po transferze polski napastnik został poproszony przez dziennikarzy o porównanie Dusana Vlahovicia i Roberta Lewandowskiego.  

Juventus Turyn od lat był wymarzonym kierunkiem dla Arkadiusza Milika. Polak po drodze grał w kilku dużych klubach, takich jak SSC Napoli i Olympique Marsylia, ale jednak “Stara Dama” to światowy gigant.  

Reprezentant Polski zdążył już zadebiutować na Allianz Stadium w meczu z AS Romą. Na boisku pojawił się w 77 minucie i zmienił Fabio Mirettiego. Przez kilkanaście minut grał w ataku jako partner Dusana Vlahovicia. 

- Mogę grać z drugim napastnikiem, robiliśmy tak w reprezentacji Polski z Robertem Lewandowskim. Ostatnie słowo należy jednak do trenera. Zobaczymy, na co się zdecyduje, a ja dam z siebie wszystko na treningach - mówił później Milik.  

- To wyjątkowy moment, zawsze chciałem grać w tak wielkim klubie. To dla mnie wspaniałe przeżycie, chcę zrobić tutaj coś wyjątkowego, zdobywać bramki, cieszyć się grą - kontynuował napastnik. 

Polak kilka lat temu był jedną nogą w Juve, ale wtedy transfer spalił na panewce na ostatniej prostej. 

- Byłem blisko Juventusu również w przeszłości, ale wtedy sprawy potoczyły się inaczej. To było dwa-trzy lata temu, ale zawsze powtarzam, że liczy się tylko to, co tu i teraz. Cieszę się z dokonanego wyboru - wyznał 28-latek. 

Dziennikarze poprosili go na koniec o porównanie Dusana Vlahovicia i Roberta Lewandowskiego. To pytanie sprawiło Arkadiuszowi niemałe zakłopotanie. 

- Trudno ich porównać. Dusan jest wciąż bardzo młody, a Lewandowski znajduje się w innym momencie kariery. To dwaj różni napastnicy, ale ich gole mówią same za siebie - odpowiedział.  

- Dusan wciąż może się znacznie rozwinąć, ma 22 lata i dużo czasu na doskonalenie umiejętności. Ma przed sobą świetlaną przyszłość. „Lewy” z kolei ma już 34 lata, więc nie sposób ich porównywać - zakończył.  

W środę Milik zdobył swoją premierową bramkę w barwach Juventusu. W doliczonym czasie gry pokonał bramkarza Spezii i podwyższył wynik na 2-0.