Transfer Sadio Mane do Bayernu Monachium był przesądzony już kilka dni temu, jednak dopiero w środę Senegalczyk został oficjalnie zaprezentowany jako piłkarz niemieckiego klubu. Napastnik podpisał trzyletni kontrakt.  

Kilka tygodni wcześniej media na całym świecie podłapały temat i głośno zrobiło się o transferze Sadio Mane. Napastnik, który od 2016 roku reprezentował barwy Liverpool, przyznał, że szuka nowych wyzwań i chciałby spróbować swoich sił w nowym klubie. 

Od razu zainteresowanie Senegalczykiem wyraził Bayern Monachiun. Liverpool odrzucił dwie pierwsze oferty za swojego zawodnika. Mimo to Bawarczycy nie poddali się w staraniach i trzecia propozycja została już zaakceptowana.  

We wtorek Mane przyleciał do Monachium, a na miejscu czekali na niego dziennikarze i kibice. 30-latek przyznał, że od początku transfer do Bayernu wydawał idealnym rozwiązaniem. Jeden z reporterów “Bilda” od razu zapytał go o Roberta Lewandowskiego.  

- Czy chciałbym, żebyśmy wspólnie grali w ataku Bayernu? Nie zastanawiam się nad takimi rzeczami. Jestem tu dla Bayernu I powtórzę: zrobię wszystko, by wygrać wiele tytułów z moimi kolegami - odpowiedział.  

Według nieoficjalnych informacji Liverpool otrzyma za Mane 32 miliony euro, ale możliwe, że cała operacja będzie wynosić 41 mln euro. Stanie się tak dopiero, jeśli zrealizują się zapisane na umowie bonusy.  

Senegalczyk w barwach “The Reds” rozegrał aż 269 spotkań, w których zdobył 120 bramek i zanotował 120 asyst. Jeśli podtrzyma dotychczasową formę, będzie wielkim wzmocnieniem w szeregach bawarskiego klubu.  

Branżowy portal Transfermarkt w tym momencie wycenia Sadio Mane na 70 milionów euro. Napastnik wydaje się zmotywowany, by wraz z nową drużyną zdobywać trofea nie tylko na krajowym podwórku, ale także w Europie.