Przegrana 1:6 z Belgią bolała bardzo, zresztą jak miała nie boleć, skoro była najwyższą porażką reprezentacji Polski od dwunastu lat. Motywacja, by zrewanżować się Belgom, jest więc ogromna. Biało-Czerwoni we wtorek zagrają w najmocniejszym składzie, chcąc kolejny raz udowodnić, że potrafią rywalizować z najlepszymi. Zapraszamy na zapowiedź meczu.  

Niech orzeźwi reprezentację tamten kubeł zimnej wody 

Starcie w Brukseli było... dziwne, ponieważ nic nie wskazywało na to, że po meczu będziemy mówić o największym blamażu polskich piłkarzy od 2010 roku. W 28 minucie Polacy rozegrali ciekawą akcję, którą po podaniu Sebastiana Szymańskiego wykończył Lewandowski. Na tablicy wyników pojawiło się 1:0 dla Polski i kto wie, jak skończyłby się ten mecz, gdyby tuż przed przerwą nie wyrównał Witsel.  

Biało-Czerwoni na drugą połowę wyszli z dwoma zmianami w składzie, które kompletnie nic nie wniosły do gry, a raczej pogorszyły boiskową sytuację. Damian Szymański był niewidoczny w środku pola, a Bereszyński dawał się objeżdżać rywalom na lewej flance. Gdy w 59 minucie trafił De Bruyne, a dziesięć minut później boisko opuścił Lewandowski, gra polskiego zespołu całkowicie się posypała. 

Później oglądaliśmy już tylko festiwal strzelecki Belgów, którzy Drągowskiego pokonywali jeszcze czterokrotnie. Każda akcja naszych rywali pachniała bramką, a Polacy na boisku robili za statystów. Różnica klas, której nie udało się zniwelować zaangażowaniem i solidną defensywą, była aż nadto widoczna. Skończyło się na 6:1 dla “Czerwonych Diabłów”, a przecież Drągowski był jednym z najlepszych zawodników na boisku. To mówi samo za siebie. 

- Czasem mówię, że porażka jest gorsza od śmierci, bo trzeba się po niej obudzić. Ale drużyna rodzi się wtedy, gdy razem zapłacze - zauważył wówczas Czesław Michniewicz.  

W tych słowach trenera możemy doszukać się większego znaczenia. Zresztą... każdemu czasem potrzebny jest kubeł zimnej wody. I nasi reprezentanci nie stanowią wyjątku. 

Czas na rewanż. Mamy ku temu możliwości! 

Selekcjoner także powiedział wtedy piłkarzom, że zwycięstwo w finale barażów ze Szwecją nie czyni z nich mistrzów świata, podobnie jak wysoka porażka z Belgią nie robi z nich chłopców do bicia. Na szczęście jego podopieczni wzięli sobie te słowa do serca i z Holandią zaprezentowali się solidnie. Pomimo tego, że był to zwycięski remis, to jednak przez utracone dwubramkowe prowadzenie niedosyt pozostał. Swoją drogą to wielka rzecz, że nasza kadra w poprzednim meczu udowodniła, że i bez kapitana potrafi stawić czoła wyzwaniu. 

We wtorek Biało-Czerwoni zechcą wziąć rewanż na Belgach. Warunki ku temu są świetne. Po pierwsze Stadion PGE Narodowy, na którym zawsze grało im się bardzo dobrze. Po drugie do składu wracają Szczęsny, Glik i Lewandowski. Co prawda w polskiej kadrze na ten mecz nie ma choćby Grzegorza Krychowiaka i Janka Bednarka, jednak przypływ potencjału jest korzystniejszy niż odpływ.  

Po trzecie w belgijskiej drużynie zabraknie kilku kluczowych zawodników. Roberto Martinez nie będzie mógł skorzystać z usług Romelu Lukaku, Kevina De Bryune, Yannicka Carrasco, Thomasa Meuniera czy tych trochę o mniejszym nazwisku - Dedrycka Boyata’y i Amadou Onany.  

- To będzie okazja dla mniej doświadczonych graczy, by sprawdzili się w warunkach meczu o punkty, o stawkę, bo pozwoli im lepiej przygotować się do mundialu - zapowiedział selekcjoner reprezentacji Belgii. 

Skład Belgów nie będzie wyglądał więc nadzwyczajnie, jednak to nie oznacza, że zabraknie w nim jakości. Nasi wtorkowi rywale mają tak silną kadrę, że nawet bez kilku najważniejszych piłkarzy są w stanie nam napsuć krwi. Ale powtórki z 1:6 nie będzie. Tego jestem pewien.  

Przewidywane jedenastki prezentują się następująco: 

Polska: Szczęsny – Bereszyński, Glik, Kiwior – Cash, Żurkowski, Klich, Zalewski – Szymański, Zieliński – Lewandowski 

Belgia: Casteels – Vertonghen, Alderweireld, Dendoncker – Vanaken, Saelemakers, Tielemans, T. Hazard – Praet, Batshuayi, E. Hazard 

To będzie 21 mecz pomiędzy tymi reprezentacjami. Do tej pory siedem razy wygrywali jedni i drudzy, a sześciokrotnie padł remis. Czy po wtorkowym spotkaniu któraś strona przechyli statystyki na swoją korzyść? A może każda rubryka będzie taka sama? Dowiemy się późnym wieczorem. 

Gdzie oglądać i typować? 

Początek meczu Polska – Belgia we wtorek o godzinie 20:45. Transmisja dostępna będzie na kanałach Polsat Sport Premium 1, TVP 1, TVP Sport oraz na stronie sport.tvp.pl. My to spotkanie polecamy typować u bukmachera Superbet, który rozdaje 200 PLN bonusu za wygrany zakład na bramkę Polski lub Belgii!  Nie masz jeszcze konta?

 

##https://typer.pl/idz/superbet##ZAREJESTRUJ_SIĘ$$