Porażka 1:6 z Belgią była całkowitą kompromitacją reprezentacji Polski, jednak nie ma czasu na szlochanie, ponieważ już w sobotę czeka nas mecz z Holandią, która może być nawet mocniejsza od “Czerwonych Diabłów”. Jan Bednarek, będący w poprzednim spotkaniu jednym z najsłabszych ogniw polskiego zespołu, wziął udział w konferencji prasowej. Co mówił środkowy obrońca? 

- Mecz z Belgią był dla nas ciężki. Nie zagraliśmy tak, jak byśmy chcieli. Myślę, że każdy z nas spojrzał w lustro i odpowiedział sobie na pytanie czy zrobił wszystko, żeby osiągnąć pozytywny rezultat. Mam nadzieję, że każdy był szczery. To było złe spotkanie, jest dużo do naprawy. Nie ma czasu, by analizować to, co było złe. Drugi raz tego samego meczu nie zagramy. Najważniejsze, żebyśmy skupili się na tym, co będzie jutro. Musimy udowodnić, że w trudnym momencie trzymamy się razem - rozpoczął.

Wszyscy polscy kibice liczą na poprawę gry Biało-Czerwonych.  

- Największymi krytykami meczu z Belgią jesteśmy my sami. Bo to my wyszliśmy na boisku i zagraliśmy złe spotkanie. Trzeba zakończyć dyskusję o Belgii i skupić się na Holandii. Drugi raz tego samego meczu nie zagramy, nie naprawimy tego, co było złe. Mam nadzieję, że jutro będziemy grać na naszym najwyższym poziomie - kontynuował.  

Bednarek został zapytany o to, co mógłby jeszcze poprawić w swojej grze.  

- Ciężko mi odpowiedzieć na pytanie, co powinienem robić lepiej. Może trener odpowie. Chcę się rozwijać, grać lepiej. Na pewno zawsze można poprawić grę w obronie, pojedynki jeden na jeden. Chciałbym być najlepszym zawodnikiem na świecie, ale wiem, że mam dużo do poprawy. Muszę się jeszcze wiele nauczyć. Mam otwartą głowę. Mimo wielu rozegranych meczów nadal popełniam błędy, nadal też mogę się uczyć i to robię. Najważniejsze jest, by być głodnym. Konkurencja na świecie jest tak duża, że tkwienie w miejscu to droga w dół - zaznaczył stoper.  

To nie był pierwszy raz, gdy drużyna z Bednarkiem w składzie przegrała wysoko. Jego Southampton przegrało m.in.: 0:6 z Chelsea czy 0:9 z Manchesterem United. 26-latek powinien więc być choć trochę przyzwyczajony do blamażu.  

- Każdy inaczej trawi porażkę. To sprawa indywidualna. Mam nadzieję, że tak jak w Southampton wygram mecz po wysokiej porażce. Najważniejsze, by być ze sobą szczerym, a nie oszukiwać rzeczywistość. My w drużynie wiemy, że mecz z Belgią był zły - wyznał. 

Holandia to zespół z najwyższej półki, który przed kilkoma dniami pokonał Belgię 4:1.  

- Holandia ma podobny styl gry do Belgii. Stara się grać między liniami, szybko rozgrywać, wywierać nieustanną presję na przeciwników. Mam nadzieję, że będziemy bardziej konsekwentni niż z Belgią. Musimy być przez 90 minut skoncentrowani na zadaniu. Nie możemy dać się uśpić. W każdym momencie, gdy poczujemy się komfortowo, musi być to dla nas alarm, że coś jest nie tak.  

Biało-Czerwoni muszą zagrać kapitalne spotkanie, by móc myśleć w sobotę o zdobyczy punktowej. Momentami trzeba będzie murować bramkę.  

- Holandia ma dużo jakości. Większość piłkarzy gra w Premier League. Przed nami trudne zadanie, ale musimy się skupić, by zagrać na najwyższym poziomie. Z takimi drużynami jak Belgia czy Holandia trzeba umieć się utrzymać przy piłce, odpocząć przy niej. To będzie jutro kluczowe, choć mamy świadomość, że Holendrzy słyną z tego. Proszę nie być zaskoczonym, kiedy przyjdzie nam bronić głęboko. Takie chwile też będą. 

Gdzie oglądać i typować? 

Początek meczu Holandia – Polska w sobotę o godzinie 20:45. Transmisja dostępna będzie na kanałach Polsat Sport Premium 1, TVP 1, TVP Sport oraz na stronie sport.tvp.pl. Bukmacher Fuksiarz rozdaje freebety 20 PLN za obstawienie tego spotkania! Szczegóły poniżej.